To było istne szaleństwo – wycieczka która odkładana była kilka razy i przenoszona nie powiem ile razy wreszcie doszła do skutku. Ještěd 1012 m npm najwyższy szczyt grzbietu Jesztiedzko-Kozakowskiego został zdobyty, ale nieco inaczej niż robią to turyści(często koleją linową) oooo nie. Od parkingu szlakiem żółtym do formacji skalnej Kamenná vrata(kamienna brama) – Mohyla letců(kopiec pilotów) lekko przez las ścieżką na szczyt Ještěd…….udało się to zrobić bez wchodzenia asfaltem. Tutaj był czas na śniadanko z super widokami na Góry Łużyckie, Czeską i Saską Szwajcarię z drugiej strony Góry Izerskie i Karkonosze……widoczność nie idealna, ale całkiem, całkiem dobra/świetna. Dalej Cerny Kopec – U Šámalů świetna miejscówka na piwo polecam….a widoki cudowne, mega. Rozhledna Rašovka tylko przycupnęliśmy na moment, bo czekało nas jeszcze podejście na Javorník 864 m npm. Tutaj już był czas na coś większego na ząb…..prawie na szczycie znajduje się bardzo dobra restauracja z dobrym jedzeniem. Polecam
Po sporym posiłku czekało nas jeszcze około godzinne zejście szlakiem czerwonym do miejscowości Hodkovice nad Mohelkou i tam już czekał na nas autobus przy stacji paliw. Pogodowo nawet czasami za ciepło, ale zimny wiaterek też zwiewał po kościach brrrrrrrr……
Używamy plików ciasteczka, aby zapewnić Ci jak najlepsze wrażenia z korzystania z naszej witryny. Jeśli nadal będziesz korzystać z tej witryny, będziemy zakładać, że jesteś z niej zadowolony.